Indie

Indie 25.11. – 18.12.2005


Pokaż Indie 2005 na większej mapie

Podróż do Indii, planowałem od dawna. Myślałem jechać tam na nawet kilka miesięcy, gdyż
kraj jest ogromny i wiele jest tam do zobaczenia.
Ale wyszło inaczej. Podczas pobytu w Glasgow mieszkałem z jednym Hindusem – Sajai Pandey.
Zaprzyjaźniliśmy się i … zaprosił mnie na swój ślub. Długo się nie wahałem. Szybki plan podróży,
zakup biletu lotniczego, wiza (za free), przewodnik (zwaney też śpiewnikiem) i w drogę.
W sumie do dziś nie wiem, dlaczego pojechałem tam tylko na 3 tygodnie, a nie na dłużej. teraz tego
trochę żałuję. 3 tygodnie to zdecydowanie za mało na Indie.
Ale było zdecydowanie warto tam jechać. Niesamowite smaki, kolory i całkiem odmienna kultura.
Nie obyło się bez stresu, a nawet nerwów, ale to chyba normalne.
Wyjazd do Indii był moim pierwszym samodzielnym wyjazdem, i od razu na inny kontynent.

Relacja, jest dokładnym zapisem z pamiętnika, który prowadziłem, dzień po dniu podczas mojego pobytu,
w tym wielkim kraju.

„New Delhi”

„Agra”

„Varanasi”

„Lucknow”

„Lucknow – c.d.”

„Khajuraho”

„Jaipur”

„New Delhi – powrót.”

„Koszty”